Trzymasz telefon pionowo i robisz zdjęcie. Na telefonie wygląda prawidłowo. Przesyłasz je na forum, do formularza zgłoszeniowego albo drukarni i nagle leży na boku. Nic się nie zepsuło. Plik zawiera instrukcję, którą dwa programy interpretują inaczej.
Co naprawdę się stało
Aparat w telefonie nie obraca obrazu razem z telefonem. Czujnik zawsze zapisuje wiersze w ten sam sposób, a położenie urządzenia trafia do jednego pola EXIF o nazwie Orientation. Jest to liczba od 1 do 8 oznaczająca na przykład "obróć o ćwierć obrotu w prawo" albo "odbij". Program odczytujący to pole pokazuje zdjęcie pionowo. Program, który je ignoruje, pokazuje surowy obraz z czujnika. Oba wiernie przedstawiają ten sam plik.
Programy ignorujące to pole często działają głębiej, niż można się spodziewać: generują miniaturę na serwerze, zmniejszają kopię w formularzu zgłoszeniowym albo rasteryzują plik w laboratorium fotograficznym. Dlatego zdjęcie wygląda dobrze na komputerze, a źle po wysłaniu.
Rozwiązanie
Obróć piksele, zamiast opisywać obrót. PIXLFLW rysuje zdjęcie w widocznej orientacji i ponownie je tak koduje. Zapisany plik nie potrzebuje znacznika, aby wyświetlać się prawidłowo, więc kolejne programy nie mają już czego ignorować.
Przepisanie pikseli oznacza ponowną kompresję pliku. W przypadku JPG kosztuje to jedną generację jakości. Przy ustawieniu domyślnym strata jest mała, ale nie zerowa. Przycisk eksportu pokazuje rozmiar wyniku przed zapisaniem, a jeśli nie chcesz żadnej kompresji, możesz wybrać PNG.
Zdjęcie obrócone czy po prostu ustawione do góry nogami?
Jeśli zdjęcie jest odwrócone albo chcesz wykonać obrót o ćwierć, którego aparat nie zapisał, użyj w edytorze kroku Obrót, a nie tej strony. Po otwarciu pliku dzieli Cię od niego jedno kliknięcie i możesz wybrać dowolny kąt.
Jak naprawić obrócone zdjęcie
- Upuść zdjęcie w polu przesyłania. Tutaj pojawi się we właściwej orientacji, ponieważ przeglądarki odczytują znacznik orientacji.
- Zapisz plik. Od tej chwili plik zawiera dokładnie to, co było widać.
Przy okazji znikają metadane. Płótno przechowuje tylko piksele, więc EXIF, GPS i komentarze nie przechodzą przez ponowne kodowanie. Jeśli właśnie po to tu jesteś, narzędzie do usuwania EXIF zrobi to bez zmiany kompresji.




